• Wpisów:26
  • Średnio co: 43 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 13:24
  • Licznik odwiedzin:2 660 / 1186 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Witam się ze szpitala

Byłam dzisiaj na kolejnej kontroli w szpitalu, to już 10 dni po terminie. Na porodowke mnie nie wzięli bo nie ma miejsc więc leżę na patologii. Nie mam pojęcia co zamierzają ze mną zrobić, miałam nadzieję ze podłącza mnie już dzisiaj pod kroplowke ale moge o tym zapomnieć, do tego dziewczyna z którą leżę powiedziała że jak już tu trafiłam to raczej będą czekać aż sama zacznę rodzić a na to się nie zapowiada. Ale najważniejsze że jestem teraz pod stałą kontrolą, więc czekamy dalej
 

 
Za dwa dni zaczynam 42 tydzień a tu dalej nic, nawet główka się nie obniżyła

W poniedziałek bylam u ginekologa i oczywiście nic się nie dzieje, główka dosyć wysoko, wszystkie przepływy ok więc dziecku jest dobrze. Dostałam jednak skierowanie do szpitala, kazał mi się wybrać za 2-3 dni.

Byłam więc dzisiaj chociaż i tak przeczuwalam że mnie odeśla...no i miałam rację. Po ktg i badaniach lekarz stwierdził ze szyjka jeszcze dosyć długa a u dziecka wszystko jest ok i nie widzi sensu przyjmować mnie na oddział, kazał zgłosić się dopiero kiedy zacznie się poród,a do tego czasu badać się u ginekologa.

I tyle...nie chce mieć wywolywanego porodu, wiem że jeśli dziecku jest dobrze w środku to niech tam siedzi ale to czekanie już mnie frustruje, a najbardziej chyba dobijają mnie te codzienne pytania od wszystkich "urodzilas już?", odpowiadam że jak urodze to dam znać ale i tak nic nie dociera i dalej dopytuja.

Moja mama też mnie przynosiła 2 tygodnie więc pewnie to u nas rodzinne
  • awatar mamma.m: @Pekkola.: a ja byłam pewna ze Ty już urodzilas :)) dzisiaj ginekolog mnie przyja i był zdziwiony ze tak mnie potraktowali Ale i tak na poniedziałek znowu dostanę skierowanie do szpitala bo ponad tydzień od terminu to już trzeba jednak być pod stałą kontrolą. Uparciuchy z naszych dzieciaków ;))
  • awatar Pekkola.: Jestem w bardzo podobnej sytuacji. :/ Wszyscy dookola pytaja sie czy to juz, mi sil brak i jestem wyczerpana ta ciaza,mimo ze wiem ze pozniej bedzie mi brakowalo brzuszka..U mnie szyjka skrocona i w odpowiedniej pozycji,rozwarcie na 1cm,dziecko nisko i mocne skurcze sa od paru dni.. ale ciagle nieregularne..W szpitalu zmienili mi date porodu z 14/10 na 17/10 takze dzisiaj mamy 39+5, a u nas trzymaja max do 41+2 a pozniej wywoluja mam jednak nadzieje ze wszystko odbedzie sie naturalnie..no nic,czekamy dalej.. Powodzenia!
  • awatar Milania: Moja mama tez mnie przenosila 2tyg. Miala zielone wody plodowe. Za to dwoch braci 2tyg wczesniej :) Powodzenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
...dalej nic 4 dni do terminu

W weekend nagle zaczęly mi dokuczać bóle w pachwinach i plecach + bezbolesne twardnienie brzucha, ciężko było mi chodzić i myślałam że może coś zaczyna się dziać, ale wczoraj ginekolog rozwiał moje nadzieje Według niego głowka jeszcze dosyć wysoko, ale szyjka miękka i gotowa także w każdej chwili może się wszytko zacząć.

Mała wymiary ma proporcjonalne, waży miedzy 2700-3000g także malutka, ale już się przyzwyczaiłam że to nic nie znaczy a lekarz pociesza że będzie łatwiej urodzić

Za tydzień kolejna wizyta i jeśli dotrwam to wypisze mi skierowanie do szpitala i tam będą decydować czy wywoływać czy nie. Ale mam nadzieje że nie będzie takiej potrzeby.
Ehh już nie mozemy się doczekać naszej kruszynki...

Zaraz biorę się za sprzątanie, potem może przejdę się do empiku po nowy zapas książkowy a wieczorem przycisne G. o małe bara-bara Może po aktywnym dniu Lili się wkurzy i zechce wyjść
  • awatar DemolitionDuck: Kochana to już tylko patrzeć, życzę szybkiego rozwiązania :*
  • awatar tigro: życzę szybkiego rozwiązania, bo końcówki są ciężkie. ja się bardzo cieszę, że urodziłam te dwa tygodnie przed terminem. namawiaj lubego, bo to zawsze poród krócej trwa niż taki wywoływany:)
  • awatar Pekkola.: Tez juz nie moege sie doczekac mojego Ksiecia.. Moj jest nisko,rozwarcie na 1cm mam juz od prawie 2 miesiecy,bole pachwin sa i od 4 dni regularne skurcze ktore bola,przez 3/4 godziny a pozniej cisza :/ Jutro KTG i kontrola,no zobaczymy co i jak..juz szczerze nie mam sily :( my dzisiaj 38+6
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Jeszcze w dwupaku i na razie nie zapowiada się na poród a przynajmniej ja tego nie czuje
Chociaż ta ciąża jest dla mnie bardzo łaskawa, super ją znoszę i pewnie będe tęksniła za brzuszkiem to mogłabym już się ropakować. Moje wyjścia ograniczają się do spaceru z psem i wizycie w sklepie, boję się sama pojechać gdzieś dalej np do jakiegoś centrum handlowego. W głowie mam wizję jak w autobusie czy sklepie nagle odchodzą mi wody a ja speszona nie wiem co robić więc siedzę w domu i wyczekuje na wolny dzień z G.

Stresuje się teraz kontrolą z ZUS-u, zaniosłam im wszystkie dokumenty i mam nadzieję że do nieczego się nie przyczepią. Mogą mnie jeszcze odwiedzić w domu, sprawdzić czy rzeczywiście jestem w ciąży i tu problem bo wyprowadziłam się z rodzinnego miasta i czytałam w necie że pewnie wyślą pismo że mnie nie zastali i będe musiała podać uzasadnienie nieobecności a co najgorsze przez to mogą wstrzymać wypłacenie kasy aż sprawa się wyjaśni a ja tak czekam na te pieniądze Czy któraś z Was słyszała o takich przypadkach?

Co do lewatytwy to idę za Waszą radą i zrobie to w szpitalu

Dzisiaj mam w planach przygotowanie składanki muzycznej na poród może jakoś pomoże

Wstawiłabym jakieś zdjęcia ale pinger nadal się buntuje
  • awatar Pekkola.: Ja tez ostatnio mam problemy ale z wloskim "zusem" (tak to nazwijmy)..potrafia przyczepic sie o byle co,dupki.. :/ Co do ciazy ja mam sytuacje odwrotna (38tc) co chwila mam jakies nowe objawy,skurcze i mysle ze to juz.. a dalej chodze w dwupaku hehe
  • awatar tigro: wstrzymują, mogą prowadzić postępowanie 2-3 miesiące. generalnie teraz kontrole ciążówek są zaostrzone ze względu na roczny macierzyński, częściej kwestionują prawo do ubezpieczenia społecznego itp.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Mam do Was pytanie odnośnie lewatywy
Otóż zakupiłam jednorazową w aptece żeby zrobić ją sobie w domu i nie męczyć się z tym w szpitalu, ale po przeczytaniu ulotki i zobaczeniu jak to się robi jakoś nie wyobrażam sobie tego Na ulotce narysowali 3pozycję aplikacji środka w tym 2 wymagają pomocy drugiej osoby...NO WAY na pewno nie poproszę o to mojego i teraz się tak zastanawiam co tu robić, jak Wy planujecie? A może któraś z Was jest już po porodzie i wypowie się ?
  • awatar Painkaa: Takie rzeczy tylko w szpitalu bo lewatywa rozkręca poród tym bardziej ze w szpitalu dodają do niej oksytocynę która przyspiesza akcje ja miałam robiona lewatywę w szpitalu przez położna i powiem wam że tam jest to wam obojętne co robią z wasza ... :)Pozdrawiam
  • awatar Pekkola.: Tez ostatnio sie nad tym gleboko zastanawiam..i szczerze to zrobienie jej sobie samej mnie przeraza..chyba zostawie to poloznej..
  • awatar marida011: Fajny blog. Zapraszam do mnie. ;* Zapraszam: https://www.facebook.com/pages/Zakocha%C5%84ce/525950927470108 oraz do strony internetowej: https://www.facebook.com/StopZabijaniuZwierzat?fref=ts a także: https://www.facebook.com/pages/Dzia%C5%82aj-Reaguj-Czuj/216868435147058 Zapraszam na blogi: http://wszystko-co-mam-2.blogspot.com/ http://moja-lektura.blogspot.com/ NOWOŚĆ: http://die-hard01.tumblr.com
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Jesteśmy po wizycie u gina. Główka jeszcze wysoko, ale poród może teraz zacząć się w każdej chwili chociaż mam przeczucie że i tak urodze po terminie Waga 69kg czyli +14kg, trochę mi ulżyło bo ostatnio z nudów strasznie się obiadalam ginekolog idzie na urlop więc następna wizyta dopiero 6 października, kazał mi jechać na IP jak tylko coś mnie zaniepokoi.

Strasznie chciałabym mieć to już za sobą i zajmować się swoją kruszynka bo mój ciągle pracuje a mnie nudzi już to codzienne sprzątanie, gotowanie, i oglądanie tv chociaż potem pewnie będę marzyła o chwili spokoju
  • awatar mamma.m: Termin mam 11/10
  • awatar Pekkola.: U mnie to samo..heh ja ostatnia wizyte mam w przyszla sobote..na kiedy masz termin? Ja 14/10 :)
  • awatar Milania: U nas to samo, całe dnie sama z psem, do tego często dochodzą jego wyjazdy 2-3 dniowe. Zazdroszczę kobietom które mają męża po południu w domu :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Właśnie wróciłam z Biedronki i tak jak chodzę do niej przeważnie codziennie od miesiąca tak dopiero dzisiaj Pani z kasy poinformowała mnie żebym następnym razem wchodziła bez kolejki już słyszę komentarze tych wszystkich starych bab jak pcham się przed nimi

Nie wiem jak u Was ale mi bardzo rzadko zdarza się aby ktoś chciał mi ustąpić w kolejce, mogę policzyć na jednej ręce.
Mój partner zawsze na mnie krzyczy żebym się pchala i nie przejmowała, ale jestem taką osobą ze ciężko jest mi się przemóc i stwierdzam że jak dobrze się czuję to już postoje Wyjątkiem jest kolejka w przychodni na pobraniu krwi.
  • awatar Niespokojna: Mi nigdy nikt nie ustąpił a stojąc w "kasie pierwszeństwa" gdy pani w kasie mnie zawołała że nie muszę czekać to kobieta stojąca przede mną zrobiła mine jakby chciała mnie zabić I oczywiście mnie nie przepuscila głupio się poczułam :/
  • awatar w oczekiwaniu: Ja nigdy sama sie nie upominalam o pierwszensto w kolejce, czasami ktos mi ustapil
  • awatar klik93: ja tak samo nie 'korzystam' z tego. Nie lubię na siłę czegoś komuś pokazywać. Chyba z tym mamy podobnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Nie wiedziałam jaki stanik do karmienia kupić, bo tak naprawdę ciężko coś kupić kiedy nie wiesz jak bardzo urosną piersi po porodzie. Jednak musiałam mieć coś do szpitala i akurat byłam dzisiaj w pepco i kupiłam coś w stylu sportowego stanika.
Materiał mięciutki, dobrze podtrzymuje piersi, tani (14,99zł) a przy karmieniu wystarczy uniesc do góry. Jak już wrócę ze szpitala to wtedy będę myśleć nad kupnem lepszego jakościowo stanika.


  • awatar w oczekiwaniu: Ja kupilam na sam poczatek zwykle bawelniane, w sumie tomi tak jak karmie nie odpinam miseczki tylko sciagam calosc, tzn cala piers na wierzch wyrzucam.
  • awatar bycMama...: świetny pomysł :)
  • awatar tigro: ja mam wielką nadzieję, że piersi już nie urosną…bo nie wiem w co bym je wsadziła :D bardzo dobry pomysł z tym topem, na początek z pewnością wystarczy! moim zdaniem nie ma co wydawać dużo na staniki do karmienia, bo szybko się niszczą (wiadomo, wkładka może się przesunąć).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiaj zaczynamy 37 tydzień ciąży Już tak mało zostało a do mnie nadal nie dociera ze będę mamą i do końca życia będę odpowiedzialna za to maleństwo. Coraz częściej też myślę o porodzie i staram się jakoś psychicznie na to przygotować

Rośniemy szybko i wczoraj odkryłam niewielkie rozstępy na boczkach póki co uniknelam na szczescie tych na brzuchu ale pośladki już tyle szczęścia nie miały chociaż trochę moja w tym wina bo nie przywyklam do systematycznego nawilzania skóry.
Ale takie życie kobiet, wszystko poswiecimy dla swoich pociech



Nie wiem czemu bokiem zdjęcie mi wyświetla
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 

Paskudna pogoda, cały dzień pada

Lezymy więc sobie z pieskiem prawie cały dzień w łóżku

...i czytamy

Obejrzę jeszcze Pierwszą Miłość i biorę się za zrobienie pasty z cukinii na kanapki i sałatki jarzynowej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Powoli zaczynam pakować się do szpitala...trochę tego trzeba skompletować.
Dla małej mam praktycznie wszystko tylko dla mnie trzeba jeszcze dokupić sporo rzeczy np.biustonosz do karmienia i nie mam pojęcia jaki rozmiar wziąć i czy inwestować w jakiś droższy czy to jest bez sensu. Koleżanka polecala mi kupienie np w h&m takiej dopasowanej tuby na piersi.

Na szczęście udało mi się dorwać tanią (13zl) koszulę do szpitala z biedronki bo też szkoda mi było kasy na coś co założę pewnie jeden raz


Dwa dni temu miałam urodziny i dostałam super prezent od babci własnoręcznie wydziergany komplecik dla prawnusi (będzie fajna pamiątka)

I jeszcze kostium od teściowej idealny na sesję zdjęciową

Nowa pościel

...i butki
  • awatar Zwyczajna Mama: śliczne rzeczy:)
  • awatar Nellys: jejku jakie słodkie te ubranka :)
  • awatar ♥calineczka♥: ale słodkie rzeczy! ja już powoli też zaczynam kupować ubranka, bo na kompletowanie wszystkiego będę miała jeszcze troszkę czasu:) Babcia ma talent, sama chciałabym coś takiego dostać :):)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Witam sie po dlugiej przerwie

Mieszkanie juz wysprzatane i wszystko na swoim miejscu.
Udalo mi sie wcisnąć na wizytę do ginekologa i jestem miło zaskoczona. Położna bardzo sympatyczna i pomocna a ginekolog konkretny i uprzejmy. Zbadał mi szyjkę i stwierdził ze krótka jednak główka jeszcze wysoko. Mam tylko przyjmowac częściej nospe bo tez wyczuł spieta macice. Zrobil tez USG i nasza Lili jednak ulozona prawidłowo, główka do dołu. Stwierdzil ze jak 35 tydzień troche mniejsza ale podejrzewa ze to wynika z tego ze jestem poprostu o 2 tygodnie do tylu tak jak pokazuje usg czyli w 33 tygodniu. Dostalismy fajne ujecie profilu malej i nawet lekarz stwierdził ze do mamy podobne

Niestety póki co nie połączyli nam jeszcze internetu i pisze z telefonu wiec bede rzadziej pisala. Trzymajcie sie
 

 
Od rana bieganina Wczoraj wieczorem okazało się, że transport możemy mieć na dzisiaj, więc dzisaj wszysko musiałam dopiąć do końca.
Rano do lekarza po zwolnienie lekarskie, naczekałam się godzinę, ale najważniejsze że dostałam. Teraz tylko zawieźć je do ZUS-u, zrobić jakiej spożywcze i chemiczne zakupy i dopakować pozostałe rzeczy. O dziwo co spojrze to jeszcze to spakować i to i to...i tak zbiera się tego cała góra

Już nie moge doczekać się spotkania ukochanego po miesięcznej przerwie

Jutro zdam wam relacje z 'akcji przeprowadzki'


 

 
Cześć dziewczyny

Jestem po wizycie u ginekolog.
U mamy:
-ciśnienie ok
-waga 67,6kg (164cm) +12,6kg

Tętno maluszka w normie, tylko pomiar wykrył skurcze na co ginekolog do mnie, że dziecko pewnie będzie chciało wcześniej wyjść No i szyjka tylko 0,5cm, więc nie wiem jak ja zniose tą przeprowadzkę USG chciała mi zrobić trochę później, bo teraz jeszcze dziecko może się przekręcać, ale że wyjeżdżam pewnie w tym tygodniu to mam przyjść w środę. I wtedy oceni położenie dziecka i wagę...już nie mogę się doczekać.
Pobrała też mi wymazy na GBS.

A później przejechałam się do położnej środowiskowej i zrobiła mi KTG, po skurczach ani śladu
  • awatar Pekkola.: Widze ze mamy prawie ta sama date porodu :) ja mam 14/10.. A skurczami sie nie martw,ja mam od 19tego tygodnia + skrocona szyjka od 28ego ale jakos daje rade i mam nadzieje ze jeszcze chociaz z 2 tygodnie wytrzymam :)
  • awatar DemolitionDuck: może te skurcze związane z przeprowadzką, dobrze, że już ok :)
  • awatar Być Idealną ..: Gratulacje! :) Oby wszystko było dobrze!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Od dłuższego czasu jestem nią zafascynowana...głos cudowny. Ciekawostka która mnie zaaskoczyła:
"Kiedy podpisywała kontrakt z wytwórnią RCA Records postawiła warunek, że nie będzie musiała koncertować ani udzielać wywiadów. W 2013 roku magazyn "Billboard" uzyskał zgodę od piosenkarki na przeprowadzenie z nią wywiadu. Sia wystąpiła wówczas na okładce z papierową torbą na głowie. "
Moja nutka na dziś (szkoda tylko, że śpiewa jedynie refren)
 

 


Dzień upłynął mi na pakowaniu rzeczy, myślałam że zajmie mi to pare dni ale większość już mam spakowane. Zostało tylko wyprać i wyprasowac do końca rzeczy dla dziecka

Jak już usiadłam i macałam sobie brzuszek wyczułam główkę po jednej stronie i pupę po drugiej. Często tak miałam, ale myslałam że to też zaliczane jest do ułożenia miednicowego. Poczytałam w Internecie i dowiedziałam się że jest to płożenie poprzeczne i układają się tak wyjątkowi indywidualisci To by tez tłumaczyło czemu brzuch wydaje się mały, bo bardziej mam na boki rozlany
W poniedziałek będe prosić ginekolog żeby zrobiła mi USG A teraz ide dopingować SIATKARZOM )
 

 
A oto i mój brzuszek

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 

Dzisiaj zaczynamy 35 tydzień ciąży a mała jak była głową do góry tak dalej jest.
Prócz problemów z ułożeniem się do spania wszystko jest ok, chociaż pewnie kiedy przyjdzie czas na przeprowadzkę i trzeba bedzie to wszytsko spakować i wypakować pojawią się bóle pleców. Ale narzeczony będzie całymi dniami w pracy, więc ja bede codziennie powolutku wszystko ogarniać.
No to jeszcze 5tyg a może nawet krócej i będziemy z naszą kruszynką










Zastanawiam się nad kupnem takiej półeczki na kółkach. Do pieluszek, chusteczek, kosmetyków, ogólnie najpotrzebniejszych rzeczy żeby mieć je w jednym miejscu i łatwo było przenieść do łazienki czy drugiego pokoju







  • awatar World-of-MaMi: Jak tak patrzę na te zdjęcia to jak kiedyś będę miała dziecko, córeczkę to koniecznie będzie nosić kokardki:). Cudownie wyglądają :). Duże oczka i kokarda:)
  • awatar mamma.m: własnie juz zaczełam powoli wszytko pakować no i mam jeszcze mame do pomocy, zaczeła mi prać wszystkie ubranka małej i jak zdąży to i wyprasuje :)
  • awatar Asienkka: szafeczka dobry pomysł a na pakowanie to najlepiej nie wszystko na raz tylko odpowiednio wcześniej po trochu pakować żeby później nie mieć bóli, chociaż łatwo powiedzieć sama ostatnio wzięłam się za pranie wszystkich dziecięcych ubranek a później prasowanie i zamiast podzielić na kilka dni to się rzuciłam żeby w jeden dzień to zrobić a wieczorem to padłam jak długa i ręką nie szło ruszyć nawet:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Jesień coraz bliżej i już powoli zaczynam myśleć nad odświeżeniem swojej szafy po ciąży. Mam tylko nadzieje że powrót do wcześniejszej figury nie zajmie mi wieczności Jak narazie mam +12kg. Chociaż dobrze trafiłam z ciążą bo zawsze te niedoskonałości będzie można schować pod luźniejszym sweterkiem przez jesień/zimę. A do kolejnego lata sporoo czasu więc nie ma pośpiechu.














  • awatar Pamiętnik Przyszłej Mamy: No tak, są super :) Tylko chyba włożymy je następnej jesieni ;)
  • awatar DemolitionDuck: hehe nawet nie pomyślałam o tym, rzeczywiście przez jesień/zimę ukryjemy zbędne kg, wyćwiczymy co niepotrzebne, a na lato będzie ekstra ciałko ;) ja + 16kg końcówka to myślę, że już dużo nie przytyję :) fajne inspi :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Polecam przyszłym i obecnym mamom stronę, która informuje o aktualnych promocjach w sklepach i supermarketach, oczywiście wszystko co związane z dzieciaczkami

www.promobaby.pl

 

 

Za czym najbardziej tęsknie w ciązy??
ZA KAWĄ!!!
Niestety ze względu na to że zmagam się z niedokrwistością musiałam z niej zrezygnować i tęsknie za czasami kiedy w wolny chłodny dzień wstawałam rano, robiłam kawkę i leżałam pod kocykiem przy laptopie..ehhh czego sie nie robi dla swoich pociech







Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Niby powinnam się teraz oszczędzać i jak najwięcej odpoczywać a przede mną przeprowadzka

Otóż przed ciążą mieszkałam z partnerem w Gdańsku, gdy tylko dowiedzieliśmy się że spodziewamy się dziecka przyszły myśli jak my sobie teraz damy radę finansowo.
Oboje pracowaliśmy i zawsze nam starczyło na opłacenie mieszkania i normalne życie. Ale przecież każdy mówi że dziecko wiąże się z wielkimi wydatkami.
Postanowiliśmy więc przeprowadzić się do moich rodziców, którzy mieszkają w domku jednorodzinnym w małej miejscowości.

Początkowo wszystko było ok, jednak im dłużej tam mieszkaliśmy tym mniej komfortowo się czuliśmy. Ja od studiów przyzwyczaiłam się do samodzielności do własnego mieszkania, w którym nie muszę się tłumaczyć z wyjść czy bałaganu, a tu wrróciłam do czasów liceum gdzie na każdym kroku mama pytająca jak się czuję, czy coś potrzebuję itp. Bardzo zatęskniłam za swoim dawnym życiem. I na szczęście stanie się to jeszcze przed porodem.

Partner wrócił do Gdańska jako pierwszy, żeby znaleźć pracę, mieeszkanie i wszystko przygotować. A teraz ja we wrześniu do niego dołączam Jestem bardzo szczęśliwa i z wielką chęcią powoli zaczynam się pakować.
Najbardziej żal mi pokoiku małej bo wszystko było już gotowe a teraz trzeba wszystko złożyć i spakować.
Pochwale się zdjęciami











  • awatar P & K: Sliczny pokoik , kochaną pochwalisz się gdzie kupiłas ramki ? Bo właśnie takich szukam :) lozeczko masz z ikei ? Bo mój leos ma chyba takie same :-) pozdrawiam i zapraszam do siebie ,/ patrycja
  • awatar Pekkola.: Piekny pokoik :)
  • awatar DemolitionDuck: to rzeczywiście bliziutko, fajnie, my będziemy musieli dojeżdżać ale nie mogę narzekać ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Chociaż coraz bliżej do mety to przyznam że dobrze znoszę ciąże. Bardzo obawiałam się tego trzeciego trymestru, ze względu na powszechne opinie krążące wśród rodziny, znajomych czy na forach internetowych.

Spodziewałam się uciążliwych bóli pleców, opuchniętych nóg, uczucia napuchnięcia i ogólnego złego samopoczucia, ale jak dotąd nie mam co marudzić. Być może w dużej mierze wynika to z tego, że od 6 miesiąca nie pracuje i jest to moje pierwsze dziecko, więc na zapracowanie nie muszę narzekać.

Po ostatniej wizycie dowiedziałam się że nasza dziewczynka będzie drobna, ale ginekolog kazała nam się nie przejmować, po prostu urodzi się mniejsza jednak później nadrobi. I co mnie zaskoczyło ułożona jest główką do góry. To mnie zaskoczyło bo psychicznie przygotowywałam się na poród naturalny a tu istnieje szansa na cesarskie cięcie.
Powiedziałam o tym położnej środowiskowej, która stwierdziła że marne szanse że przewróci się na stałe bo dziecko przyzwyczaiło się już do tej pozycji. I nawet jeśli przekręci się główką do dołu to pewnie poczuje się dziwnie i wróci do poprzedniej pozycji. Powiedziała też, że może i lepiej, że tak jest, uniknę tych bóli przy porodzie naturalnym, cięcie jest robione nisko, więc blizna zostaje mało widoczna.
Nie powiem przekonała mnie, tym bardziej że w szpitalu, w którym zamierzam rodzić nie ma ZZO i obawiałam się jak zniosę ten ból.
I od tego czasu codziennie próbowałam wyczuć czy mała się przypadkiem nie odwróciła.

Ale ostatnio puknęłam się w czoło, bo czy to ważne jak będę rodziła? Bólu nie uniknę, a przecież nie jest najważniejsze to żebym bezboleśnie przeszła przez poród tylko zdrowie naszej kruszynki. I przeżyje wszystko żebyśmy mogli cieszyć się jej obecnością

 

 
Witam wszystkie pingerowiczki

Jestem w 34 tygodniu ciąży i założyłam bloga aby dzielić się z wami moimi przeżyciami związanymi z ciążą i macierzyństwem. Oczekuje pierwszego dziecka, więc nie ukrywam, że mam sporo obaw czy dam sobie radę z takim wyzwaniem. I mimo przeczytaniu tych wszystkich poradników czy artykułów internetowych to pewnie dopiero po kontakcie z tą małą istotą wszystkiego się nauczę. Chociaż bardzo liczę na Waszą pomoc i szczere zdanie na temat spraw, które będę poruszała.

Zapraszam Was do odwiedzania.